niedziela, 12 lutego 2012

Luty

Idzie luty, zmieniam buty.
Och, jakie mrozy przyszły niedawno. Było przeszywająco zimno. Na Słowackim stoku mało ludzi, trasy dostępne tylko dla mnie i paru innych. Uwielbiam penetrować leśne trasy, szczególnie ze słuchawkami w uszach, pełnymi kojących melodii, które sprawiają, że czuję się taka wolna.


A na wyciągu jedynie piersiówka z pysznym trunkiem, mój wybranek i Jego ciepłe ramiona...
Tym razem jednak siedzi obok jeszcze jeden, chciano-niechciany towarzyszysz.
"Witaj". Oto mój przyjaciel - mróz.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz